Fotobudka DIY

Od samego początku kiedy zaczęliśmy planować nasze wesele wiedzieliśmy, że zdecydujemy się na fotobudkę. Obecnie na rynku jest wiele firm oferujących jej wynajęcie wraz z obsługą i całym osprzętem. Minusem tej opcji jest cena oraz ograniczony do kilku godzin czas korzystania z budki. Zdecydowany plus: nie musicie się niczym przejmować. Obsługa zajmie się wszystkim za was. Coraz popularniejsze stało się także wykorzystywanie aparatów Polaroid z natychmiastowym wydrukiem zdjęć (np. Fujifilm Instax). Mnie ten pomysł jednak nie do końca przekonywał.

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zorganizowanie fotobudki samemu. Jak to zrobiliśmy, przeczytacie poniżej.

Tło

Tutaj zdecydowaliśmy się na pomoc Pracowni Zieleni, która zajmowała się dekoracją miejsca naszego wesela. Ostatecznie jako tło powstała ścianka ze sztucznej trawy z liściastymi gałązkami.

Gadżety – dodatki, z którymi można pozować

W naszej fotobudce goście mogli znaleźć okulary, kapelusze, usta, wąsy, maski, boa z piór oraz inne szalone atrybuty. Dzięki temu zdjęcia wyszły różnorodnie i zabawnie. Dodatki umieściliśmy na stole oraz na starych walizkach (tematem przewodnim wesela były podróże) przy fotobudce. Gadżety ewidentnie spodobały się gościom.

Aparat, a właściwie to tablet…

Tutaj mieliśmy największy problem… Ostatecznie do robienia zdjęć wykorzystaliśmy tablet. Ekran umieściliśmy w białej ramce i za pomocą uchwytu przymocowaliśmy do statywu. Kupiliśmy zestaw studyjny softbox ze statywem i żarówką światła stałego (koszt około 110 zł). Zapewniło to odpowiednie naświetlenie zdjęć.

Oczywiście sam tablet nie wystarczył. Potrzebna była aplikacja, dzięki której osiągniemy efekt zdjęć z fotobudki. Po wielu testach i poszukiwaniach ostatecznie kupiliśmy aplikację (koszt około 5 $), która umożliwiała wykonanie takich zdjęć. Dość łatwa w użyciu, prowadząca użytkownika przez wszystkie etapy robienia zdjęć (wraz z wyborem ilości zdjęć i formatu – to akurat ustawiliśmy już wcześniej, żeby nie tworzyć niepotrzebnego zamieszania wśród gości). Zdała egzamin na 5!

Zdjęcie zrobione. Co dalej?

Ostatnim krokiem w aplikacji, którą mieliśmy był wydruk sesji, bądź podjęcie kolejnej próby. Sesja składała się z 4 zdjęć, które były razem drukowane na papierze formatu 10 x 15 cm. Goście mogli drukować je w kilku kopiach, tak by jedną z kopii wkleili do księgi gości z dedykacją, a pozostałe zatrzymali na pamiątkę. Ostatecznie i tak wszystkie wykonane zdjęcia były zapisywane na tablecie, więc mamy każdą wykonaną sesję. 🙂
Zaplecze technologiczne w tym wypadku wyglądało dość banalnie, gdyż do tabletu została podłączona drukarka fotograficzna Canon Selphy CP910. W ten sposób, gdy gość doszedł do ostatniego punktu, czyli wielkiego czerwonego przycisku DRUKUJ, musiał po jego naciśnięciu wybrać liczbę kopii i odczekać chwilę na wydruk. Tu należy pochwalić urządzenie Canona – jakość wydruku pierwsza klasa!

Księga gości

Obok fotobudki umieściliśmy stół z księgą gości, na którym umieściliśmy naklejki, literki i różne dodatki do dekoracji wpisów w księdze gości. Goście chętnie wklejali swoje zdjęcia z fotobudki wraz z życzeniami.

Efektem końcowym naszej fotobudki jest cudowna pamiątka w postaci księgi gości wypełniona fantastycznymi zdjęciami, naklejkami, życzeniami i wierszykami.

Mieliście u siebie na weselu fotobudkę lub czy planujecie ją mieć?

Dajcie znać o czym chcielibyście poczytać w kolejnych postach.

A.

4 myśli na temat “Fotobudka DIY

Dodaj komentarz